Kiedy z kotem do weterynarza

Warto wiedzieć » Kiedy z kotem do weterynarza

  •  Aeni Bengal*Pl

Kiedy odbieramy naszego upragnionego kotka z hodowli powinien być zdrowy, zaszczepiony i odrobaczony.  Jednak kot to żywa istota i jak wszystkie ssaki jest podatny na wpływ wirusów, grzybów i bakterii.  Dlatego trzeba pamiętać, że żaden hodowca nie może dać dożywotniej gwarancji na zdrowie kota. Jeśli więc zauważysz u swojego kota jeden lub kilka z poniższych objawów należy pokazać kota weterynarzowi:

 

- biegunka - kiedy kot oddaje więcej niż dwa-trzy stolce na dobę, rzadkie, wodniste, z krwią

- wymioty - pieniste, wodniste, bez treści, męczące kota torsje. Zwrócony pokarm krótko po jedzeniu nie jest jeszcze objawem chorobowych, a często jedynie świadczy o przejedzeniu się kota

- wysięk z nosa - wodnisty, ropny, zatykający nozdrza

- wydzielinę z oczu, ropna lub załzawione oczy, przymrużone lub zamknięte jedno oko, opuchniętą tzw. trzecią powiekę zachodząca na gałkę oczną, nierówności na rogówce oka

- trzepanie uszami, przechylanie głowy w jedna stronę, opuszczanie jednego ucha, uporczywe drapanie uszu

- brak apetytu - kiedy od dłuższego czasu kot nic nie zjadł z miseczki, kiedy podchodzi do miseczki i od niej odchodzi, kiedy wisi nad miseczką z wodą i jej nie pije. Wyjątek stanowi kot wybredny, który chętnie zje coś innego niż to co jest w miseczce :)

- ślinienie się - kiedy kotu cieknie ślina, kiedy ma wysunięty język z jednoczesnym nieprzełykaniem śliny, kiedy przełykanie jest dla niego wyraźnie trudne

- niechęć do zabawy - nie da się wciągnąć w gonienie myszki na sznurku, nie reaguje wzmożoną uwagą na ruchome przedmioty, dźwięki, szelest zabawek

- osowiałość - to taki stan smutku połączony z dużą sennością, brak chęci do życia

- dyszenie po umiarkowanym lub niewielkim wysiłku, łapanie z trudem oddechu

- nadmierną senność - chociaż koty są predysponowane do dużej ilości snu, to jednak mają okresy czuwania, w których aktywnie uczestniczą w życiu domowym, bawią się, jedzą, obserwują świat. Jeśli faza czuwania nie występuje lub jest skrajnie krótka należy pokazać kota weterynarzowi

- częste chodzenie do kuwety bez wyraźnego efektu - jeśli kot wchodzi i wychodzi z kuwety, może przy tym pomiaukiwać, jest wyraźnie niespokojny, robi dużo dołków przysiadając, ale nie może z siebie nic wydobyć.

- oddawanie moczu poza kuwetą - bywa, że koty właśnie w ten sposób chcą nam pokazać, że dzieje się z nimi coś niedobrego, choć ten objaw może mieć oprócz przyczyny zdrowotnej również przyczynę behawioralną.

- jeśli zauważysz rany, ropnie, łysiejące miejsca na ciele - nie musi to być związane z nadmiernym drapaniem z powodu swędzenia. Bywa, że świąd nie występuje

- nadmierne wylizywanie futra - jakkolwiek koty to czyściochy to nadmierne wylizywanie futra może mieć zarówno przyczynę zdrowotną jak i behawioralną

- kiedy kot kuleje, kiedy bezwładnie ciągnie ogon

- jeśli zauważysz krwawienie z jakiejkowiek części kociego ciałka

 

Charakterystycznym objawem jest pozycja bólowa. Co to takiego? W pozycji bólowej kot przesiaduje głównie wtedy gdy chce ochronić swój brzuch. Przysiada wtedy na blisko ułożonych przy sobie czterech łapkach jednocześnie nie opierając na nich brzucha, głowę ma osadzoną nisko, oczy zazwyczaj przymrużone. To wyraźny znak, że kotu coś dolega, ponieważ normalnie kot powinien leżeć swobodnie. Jeśli chodzi o podwyższoną temperaturę ciała to nam ludziom trudno jest to stwierdzić poprzez dotyk, gdyż naturalnie koty mają normalną temperaturę ciała powyżej 38 stopni Celsjusza. Gorączka u kota to powyżej 39,5 stopnia Celsjusza, zaś temperatura poniżej 37 stopni może oznaczać hipotermię. Obie te wartości są powyżej naszej normalnej temperatury ciała dlatego nie powinniśmy mierzyć nigdy poprzez dotyk. Temperaturę najlepiej zmierzy w gabinecie weterynarz. Podwyższonej temperaturze zawsze towarzyszą inne objawy, gorsze samopoczucie, więc nie da się tego przeoczyć.

Natomiast wraz z rozwojem internetu plagą stało się szukanie diagnozy na grupach dyskusyjnych i forach internetowych. I jakkolwiek nikt nikomu nie zabrania wymieniać się informacjami to opieranie się na opinii użytkowników internetu, którzy nie mają możliwości zobaczenia kota, a przede wszystkim nie mają do tego uprawnień, w naszej ocenie jest działaniem na szkodę kota i może realnie zagrażać jego zdrowiu i życiu. To pozostawiam do przemyślenia...