Sierść i rzekome nielinienie kotów bengalskich

Warto wiedzieć » Sierść i rzekome nielinienie kotów bengalskich

  •  Aeni Bengal*Pl

Tekst pochodzi z grupy Koty Bengalskie

 https://www.facebook.com/groups/737798696957620/

Autor: Martyna Zalewska, konsultacje: administracja grupy Koty Bengalskie

 

 „Bengale nie LINIEJĄ”

Rączka do góry, kto się nigdy nie spotkał z tym stwierdzeniem! Mało tego, zdradzę Wam, że ja usłyszałam takie zapewnienie od pewnego hodowcy wielokrotnie. Podobno też pielęgnacja bengalskiej sierści miała ograniczać się do głaskania wilgotną dłonią...

Poniekąd jest w tym ziarno prawdy. Można i tak - o ile nie przeszkadzają wam zakłaczone ubrania, dywany, kanapa, pościele, kocie kłaki w umywalce, kocie kłaki jako dodatek do kanapek, kocie kudełki jako dekoracja halloweenowa, dumnie prezentująca się w kątach mieszkania. Ta niewątpliwa zaleta niegubienia sierści była nawet kartą przetargową przed kupnem kota w wielu sytuacjach, o których słyszałam.

Jakież było moje zdziwienie gdy przeminęło lato ze słodkim kociakiem, nadeszła piękna, złota jesień, z drzew zaczęły opadać liście, a z kota... sierść. Byłam na tyle pewna tego nielinienia, że zaczęłam się martwić o zdrowie kota, poleciałam robić badania - nic. Zmieniłam kocią dietę - nic. Zaczęłam zatem czytać i rozmawiać z innymi hodowcami.    

Zanim się rozwinę, zaznaczę, że nadmierne gubienie okrywy włosowej jest już objawem chorobowym - łyse placki, nierównomierne linienie, zaczerwieniony naskórek, widoczne zewnętrzne pasożyty, ranki, łuszcząca się skóra, białawy nalot, nadmierne drapanie lub wylizywanie się - każdy z tych objawów kwalifikuje do szybkiej wizyty u weterynarza. Przewlekły stres również może poczynić niemałe szkody w sierści kota (tu pomocy dzieli zoopsycholog/behawiorysta).

Samo linienie, bez powyższych objawów, jest zjawiskiem naturalnym. Spotkać można różne wersje dotyczące okresowego linienia/wymiany włosia. Niektóre źrodła podają okres przed zimą, niektóre wiosnę i lato, inne bazują na stałych spadkach i wzrostach temperatury na zewnątrz, jeszcze inne ogólnie zwracają uwagę na zmiany pór roku. Mi osobiście najbardziej prawdopodobna wydaje się ostatnia opcja, tak też wynika z moich obserwacji i ilości kłaków na podłodze.

Każdy kto ma włosy, sierść, futro - czy to zwierz, czy człowiek, musi zaakceptować fakt, że włos ma naturalny cykl wzrostu i obumierania. Konsekwencją jest wypadanie martwych włosów i wzrastanie w tym samym miejscu nowych. Abrakadabra! Odczarowane. Także pozostaje zaopatrzyć się w czesadełko: zgrzebło, szczotkę, rolkę do ubrań, porządny odkurzacz - sezonowa zmiana sierści Was nie ominie.

Każdy przypadek jest indywidualny - jeden kot bengalski będzie liniał mniej niż inny, może kot będzie gubił sierść w mniejszym stopniu niż w przypadku innych ras (np. długowłosych), może ktoś mniej zwraca uwagę na gubienie sierści, niż pozostali, może komuś mniej to przeszkadza, ale kot bengalski jest kotem i prawa natury maja tu takie same zastosowanie jak w przypadku innych ras sierściuchów.